Dlaczego warto rozpinać marynarkę?

Młody mówca prowadzi prezentację na spotkaniu biznesowym.Na pewno wielokrotnie słyszysz o tym, że niekulturalnie jest występować publicznie w rozpiętej marynarce czy rozpiętym żakiecie. W końcu protokół biznesowy czy protokół dyplomatyczny mówią, że marynarkę bezwzględnie należy mieć zapiętą w trakcie przemówień. W dzisiejszym artykule postaram się wywrócić do góry nogami Twoje dotychczasowe spojrzenie na temat ubioru w biznesie oraz w trakcie wystąpień publicznych i  udowodnić Ci dlaczego warto rozpinać marynarkę…

Rozpięta marynarka warta posłuchu…

Zanim wyjaśnię dlaczego warto rozpinać marynarkę w trakcie spotkań biznesowych, kontaktu z klientem, czy prowadzenia wystąpień publicznych, przypomnę Ci jaką rolę odgrywa w postrzeganiu nas przez innych psychologia ewolucyjna. W artykule „Komunikacja niewerbalna w biznesie – sukces bez słów!” pisałem już, że człowiek wykształcił w sobie umiejętność do odczytywania mowy ciała, zanim jeszcze rozwinął mowę – zdolność tego typu miała charakter adaptacyjny – umożliwiała ludziom przeżycie. Dzięki niej byli w stanie szybko ocenić jakie intencje mogą mieć wobec nich napotkane osoby i podjąć być może najważniejszą decyzję w swoim życiu – walczyć, czy może uciekać. Wiele zachowań i cech, które dawno temu wykształcili nasi przodkowie w toku ewolucji, przetrwało do naszych czasów w postaci atawizmów.

[important]Atawizm (łac. atavus – przodek) – regresja ewolucyjna, pojawienie się u danego organizmu nietypowych dla niego cech bądź zachowań, charakterystycznych dla jego odległych przodków. Także ujawnienie się jakichś zachowań lub cech, które były charakterystyczne dla czyichś przodków albo dla jakiegoś środowiska lub kultury.

Źródło: www.encyklopedia.pwn.pl[/important]

Dlaczego więc warto rozpinać marynarkę? Ponieważ robiąc to, odsłaniamy większą część swojego torsu – a inni są w stanie postrzegać nas jako osoby bardziej pewne siebie, otwarte i szczere.

Jak otwarta postawa ciała wyzwala atawizmy…

Atawizmy towarzyszą nam w codziennym życiu. Działają w sposób niekontrolowany i bezwiedny – podobnie jak odruchy. Kiedyś takie reakcje organizmu miały za zadanie ratować nam życie, lub sprzyjać budowaniu relacji z innymi ludźmi. Z artykułu „Komunikacja niewerbalna w biznesie – sukces bez słów!” wiesz już, że niektóre gesty, takie jak gest podania sobie dłoni na powitanie, wyewoluowały z innych gestów, które teraz mają nieco inne znaczenie. Podobnie wygląda kwestia otwartej postawy ciała i odsłoniętego torsu.

Otwarta postawa ciała

Badania pokazują, że kiedy przyjmujemy otwartą postawę ciała, inni ludzie są w stanie postrzegać nas jako osoby bardziej otwarte, szczere i pewne siebie. Co ciekawe, efekt ten jest wzmacniany, gdy nosimy…rozpiętą marynarkę. Rozpięta marynarka odsłania większą część Twojego torsu – dzięki temu zaczyna działać atawizm, mówiący mózgowi  rozmówcy:  „on/ona nie ma nic do ukrycia„. Za sprawą tego typu efektu psychologicznego, łatwiej jest nawiązać relacje i przyjazną rozmowę z inną osobą – trik ten nieoceniony jest więc we wszystkich branżach, w których dochodzi do bezpośredniego kontaktu z klientem, rozmowy sprzedażowej czy wystąpienia publicznego.

Z dwojga złego – dwa guziki lepsze niż trzy

Okazuje się, że efekt „otwartej postawy” stworzyć można nie tylko przez całkowite rozpięcie marynarki. Mimo iż będzie on o wiele słabszy, istnieje możliwość zaprezentowania się jako osoby otwartej i szczerej w sytuacji, gdy nie chcesz lub nie możesz rozpiąć guzików – wystarczy, że zamienisz swoją marynarkę / żakiet na taki, który ma  dwa guziki, a nie trzy lub więcej. Im mniej guzików tym większa część klatki piersiowej zostaje odsłonięta – a to z kolei sprzyja budowaniu otwartej i szczerej prezencji w oczach innych osób.

[notice]UWAGA! Pamiętaj o tym, że marynarka powinna być dobrze dopasowana i mieć biznesowy krój! Zgodnie z „guzikową zasadą”, teoretycznie najlepiej sprawdzałyby się marynarki jedno-guzikowe – tak skrojona marynarka traci jednak często swój biznesowych charakter i zyskuje wygląd sportowy, dlatego warto jest skonsultować się z profesjonalnym sprzedawcą / krawcem, który dobrze dopasuje Twój strój.[/notice]Dawid Stefaniak[important]Czy wiesz, że…

Badania pokazują, że większość ludzi nie odróżnia garnituru kupionego za kilka tysięcy złotych od garnituru, który kosztował kilkaset złotych! Nie ma więc znaczenia jakiej marki garnitur nosisz – ważne, aby był bardzo dobrze dopasowany do Twojej sylwetki. [/important]

Rozepnij marynarkę…gdy cała uwaga ma skupiać się właśnie na Tobie

Człowiek jest istotą społeczną – boi się wykluczenia z grupy i potrzebuje integracji z innymi ludźmi. Jeżeli przebywasz w środowisku (np. na przyjęciu, konwencie itp.), w którym bezwzględnie wszyscy posługują się protokołem dyplomatycznym / biznesowym i wszyscy zapinają marynarki gdy stoją, rób dokładnie to samo! W wyniku Twojego różniącego się zachowania, mogą oni za sprawą efektu kontrastu wykluczyć Cię z grupy społecznej. Jeśli natomiast znajdujesz się w miejscu, gdzie Twoim zadaniem jest skupić uwagę innych na swojej osobie, albo nawiązać jak najlepszą relację z rozmówcami w trakcie wystąpienia publicznego, rozmowy sprzedażowej czy obsługi – rozepnij marynarkę. Dzięki temu wyzwolisz drzemiące w Twoich rozmówcach / słuchaczach atawizmy, które pomogą Ci zostać zaklasyfikowanym w ich oczach jako ekspert, który wie, co mówi.

Progressywne Pozdrowienia,

Dawid Stefaniak

Bibliografia:

 

Navarro J., Poynter T., „Mowa ciała w pracy”

Pease A., Pease B., „Mowa ciała”

 

 

3 thoughts on “Dlaczego warto rozpinać marynarkę?

  1. idąc tym tropem – jak zaproszę koleżankę na randkę to lepiej rozpiąć kurtkę, żebym sprawił lepsze wrażenie? odnosi się to tylko do biznesu czy do różnej garderoby?

    1. Andrzeju, zasada ta odnosi się do wszystkich kontaktów międzyludzkich. Oznacza to, że jeśli nie straszne Ci niskie temperatury, lepsze wrażenie na dziewczynie zrobisz dzięki rozpiętej kurtce :)

  2. Dobry temat! Dodam, że jak przez pewien czas pozostaniemy w otwartej pozycji ciała to może poprawić się nasza pewność siebie. :)

Dodaj komentarz